Rok 2016

zajawka darlowekTegoroczne wakacje planowaliśmy już w październiku ubiegłego roku. Dzięki zaproszeniu i świetnej propozycji cenowej zdecydowaliśmy się w tym roku spędzić nasze wakacje w Darłówku nad morzem. Grupa naszych wczasowiczów była tym razem wyjątkowo duża, bo liczyła równo 100 osób. Znaleźli się w niej wychowankowie oraz towarzyszący im opiekunowie oraz członkowie ich rodzin, którzy w trakcie wyjazdu także pełnili funkcję opiekunów. Praktycznie zaraz po odebraniu przez niektórych naszych mieszkańców świadectw zaczęliśmy już pakowanie bagaży do samochodów. Na miejsce podróżowaliśmy, aż trzema środkami transportu. Część mieszkańców pojechała naszym busikiem jednak największa grupa podróżowała pociągiem na przemian z autokarem. Na przemian dlatego, bo po jedenastogodzinnej podróży pociągiem czekała nas jeszcze półtoragodzinna podróż autokarem. Po trzynastu godzinach podróży w końcu dotarliśmy na miejsce naszego wypoczynku.

Zmęczenie podróżą jednak szybko minęło, gdy na miejscu przywitała nas wspaniała pogoda i bryza z morza, do którego mieliśmy zaledwie sto metrów z ośrodka. Bardzo dużo czasu spędzaliśmy nad jego brzegiem. Kąpiele, nie tylko morskie, ale i słoneczne świetnie wpłynęły na nasze samopoczucie. Ale nie tylko wylegiwaliśmy się na plaży. Duża bliskość centrum Darłówka, gdzie była ogromna liczba różnych „sztandów” z pamiątkami, kafejek z goframi, kawą i lodami oraz co najważniejsze port z przepysznymi wędzonymi i smażonymi rybami. Prawie każdego dnia wpadaliśmy tam na dodatkowy mały posiłek. Jednak nie tylko atrakcje dla ciała były naszym celem. Tak się złożyło, że w trakcie naszego pobytu odbywał się w Darłowie Międzynarodowy Zlot Historycznych Pojazdów Wojskowych. Ogromna ilość różnego sprzętu wojskowego oraz różnych pojazdów wojskowych robiło ogromne wrażenie tym bardziej, że pojazdy nie były typowymi eksponatami jak w muzeum lecz prawie każdym z nim można było odbyć niezapomnianą przejażdżkę po poligonie. Dodatkowymi atrakcjami były inscenizacje walk oraz występy zespołów muzycznych. Kolejną z atrakcji jakie mieliśmy to rejs tramwajem wodnym do Darłowa, gdzie dodatkowo mogliśmy zwiedzić Zamek Książąt Pomorskich. Mieliśmy również okazje podziwiać piękno nabrzeża morskiego z wysokości 22 i 33 metrów z latarni morskich w Darłowie i Jarosławcu oraz zwiedzić muzeum bursztynu. Jak zwykle na przedostatni dzień pobytu planowana była letnia olimpiada sportowa. Niestety tego dnia pogoda była piękna jedynie do południa. Około pierwszej po południu zerwała się ogromna burza, która skończyła się parogodzinnymi opadami deszczu. Jednak nawet to, nie przeszkodziło nam w dobrej zabawie. Ogromna sala kulturalno-oświatowa udostępniona przez gospodarzy obiektu pomogła nam w przeprowadzeniu olimpiady. Zabawa była super, a rywalizacja i zaangażowanie naszych sportowców ogromne. Na koniec wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe medale oraz dyplomy. Było jeszcze i ognisko ze wspólną zabawą, a i co najważniejsze, o czym bym zapomniał…. W trakcie naszego pobytu odbywały się Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej we Francji, gdzie jak wszyscy wiedzą bardzo dobrze zaprezentowała się nasza reprezentacja. Aby nasza 100 osobowa grupa mogła cała przeżywać sportowe emocje na jednym z domków rozwiesiliśmy duże prześcieradło, na którym „rzucony” był obraz telewizyjny z transmisją meczów naszej reprezentacji. Wspaniałe chwile sportowych emocji jakich dostarczyli nam nasi piłkarze niosły głośny doping po całym Darłówku. Wspaniały mecz Naszej Drużyny Narodowej w meczu z Portugalią i niesamowite emocje w rzutach karnych położyły nas spać jednak w wisielczych humorach. Jednak to co mogliśmy przeżywać oglądając ich zmagania w tak dużej grupie i z tak dużym dopingiem było pięknymi chwilami jednoczącymi nas jako Polaków i jako społeczność Ośrodka. Cudowne chwile ulatują tak szybko jak motyle… i znowu musimy czekać cały rok na takie doznania.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49