Rok 2016

zajawka dzien3Scena, która rozpoczęła trzeci dzień rekolekcji przeniosła nas do Bytkowa, do 1941 roku, kiedy to w grudniu na jednym z tamtejszych placów stracono Józefa Skrzeka. Posługiwał się pseudonimem „Gromek”. Chwilę wcześniej poznaliśmy go jako przyjaciela dzieci, pedagoga, harcerza – był przecież podharcmistrzem, który utrwalał w swoich druhach świadomość najważniejszych wartości. Jako oficer Wojska Polskiego, harcerz, nauczyciel, działacz konspiracyjny stanowił dla hitlerowców duże zagrożenie. Wydany i zdradzony przez łączniczkę będącą na usługach Gestapo został powieszony na drzewie. Zanim jednak wydał ostatnie tchnienie zdążył zawołać: „Niech żyje Polska! Niech żyje Chrystus Król!”. Dał w ten sposób dowód swej, do końca, wierności Bogu i Ojczyźnie. Scenie tej przyglądał się nasz kolejny specjalny gość – pan Józef Skrzek, noszący to samo imię co wujek, wybitny multiinstrumentalista i kompozytor, którego wielu z nas słyszało podczas męskich pielgrzymek do Matki Bożej Piekarskiej.

Pan Józef, szczerze poruszony przedstawioną sceną, podzielił się z nami ciepłymi wspomnieniami o swym wujku, o którym, jak mówił, pamięć w ich rodzinie jest ciągle żywa. Zapewnił, że jeszcze tego samego dnia zajrzy do Bytkowa, by pod tragicznym drzewem zapalić mu symboliczny znicz. Nie trzeba go było specjalnie prosić, by po tym wzruszającym świadectwie udał się na chór w naszym kościele i dał, specjalnie dla nas, kilkunastominutowy, wspaniały koncert.

Oprócz dźwięku organów i głosu pana Józefa w kościele nie było słychać najmniejszego szeptu. Zwrócił na to uwagę pan Andrzej, nasz organista, któremu w tym miejscu serdecznie dziękujemy za czas nam ofiarowany i towarzyszenie panu Józefowi na chórze.
Ale na tym nie koniec. W tym dniu spotkaliśmy się jeszcze z postacią zmarłego w 2014 roku młodego księdza – Piotra Błońskiego. Był to bardzo młody kapłan, który w chwili śmierci miał za sobą zaledwie pół roku kapłaństwa. Przez kilka ostatnich lat, cierpiał na chorobę nowotworową. Cierpienie to jednak nie udaremniło mu realizacji postawionych celów. W pamięci tych, którzy mieli z nim do końca kontakt zapisał się jako wspaniały, wierny i oddany przyjaciel, kapłan pełen radości i ogromnej miłości do Boga. Był oddany ludziom do ostatniego momentu swojego życia. Pokazywał swoim przykładem, jak powinna wyglądać prawdziwa głęboka relacja z Bogiem. Pokazywał jak, w oparciu o Apostolstwo Chorych i zawierzenie Bożemu Miłosierdziu, może wyglądać jedna z dróg prowadzących do świętości.
Kolejnym, bardzo mocnym punktem trzeciego dnia naszych rekolekcji było spotkanie z pochodzącą z Łazisk Górnych Magdaleną Buczek, która jako dziewięcioletnia dziewczynka założyła pierwsze Podwórkowe Kółko Różańcowe Dzieci, którego celem miało być wspólne spędzanie czasu na modlitwach z różańcem Dziś podobne koła działają w wielu krajach i skupiają tysiące dzieci. Dziś, dorosła już pani redaktor, poruszająca się na wózku inwalidzkim w związku z wrodzoną chorobą, nie zaprzestała działalności ewangelizacyjnej i korzystając z okazji przebywania wśród nas dzieliła się z obecnymi w kościele swoimi doświadczeniami zdobytymi na drodze dochodzenia do pogłębionej wiary. Oczywiście, że zachęcała również do umiłowania modlitwy różańcowej. Dziękujemy serdecznie pani Magdzie i jej mamie za piękne świadectwo i poświęcony czas.
Ukoronowaniem naszych rekolekcji była uroczysta Msza Święta. W trakcie kazania do prezbiterium wniesiono krzyż i ikonę – symbole Światowych Dni Młodzieży. Przed końcowym błogosławieństwem podziękowaliśmy sobie nawzajem za wszystkie posługi jakie pomogły nam kończące się rekolekcje jak najlepiej przeżyć. Największe brawa otrzymał oczywiście ksiądz Antek i ksiądz proboszcz. Serdecznie dziękowaliśmy również i dziękujemy raz jeszcze panu kościelnemu i pani dbającej o czystość w kościele za to, że przez cały czas byli razem z nami, i że nie szczędzili nam czasu podczas niezbędnych, wcześniejszych prób w kościele. Na zakończenie raz jeszcze zabrzmiał hymn Światowych Dni Młodzieży, a halembska świątynia wypełniła się powiewającymi flagami w różnych kolorach. „Krzyż i orzeł nad życiem naszym Panie, niechaj królują od chrztu po skonanie…” Ta pieśń zaśpiewana na sam koniec doskonale oddała klimat i przesłanie tegorocznych rekolekcji. I jeszcze na koniec „Boże coś Polskę”… Było więc o świętości, o patriotyzmie, było o zwykłej codzienności. A tak jednym słowem, to było po prostu pięknie!

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49