Rok 2015

zajawka pasterkaU nas pasterka jest już o dwudziestej. Wcześnie? Może trochę… Ale dzięki temu mogą w niej wziąć udział wszyscy chętni. Jest też jeszcze inny powód. W naszej pasterce zawsze bierze udział wiele dzieci. I do tego to jedno – najważniejsze! Każdego roku jest z nami zaprzyjaźniona rodzina wcielająca się w rolę Świętej Rodziny. Są to zwykle nasi pracownicy, lub znajomi, u których w ostatnim czasie urodził się mały chłopczyk. Musi to być chłopczyk, bo w tym względzie jesteśmy bardzo ortodoksyjni. Choć cóż, trzeba przyznać, że podczas nagrywania przed laty Słuchowiska Bożonarodzeniowego wykorzystano głos dziewczynki… Ale było to tylko jeden, jedyny raz i był to tylko głos! Odtąd zawsze był już chłopiec. Poza jedną sytuacją, kiedy kandydat na Dzieciątko zachorował i zastąpiła go lalka. I tu w zasadzie znowu nie wiadomo kim była ta lalka… W tym roku był to jednak najprawdziwszy chłopiec, który wraz ze swymi rodzicami stanowił główną ozdobę naszego, pięknie przystrojonego prezbiterium.

Święta Rodzina zawsze pięknie prezentuje się wśród naszych świątecznie ozdobionych drzewek. Wokół nich ustawili się jak co roku aniołowie i pokłonili się mali pasterze.

Śpiewaliśmy kolędy i trwaliśmy w zachwycie kontemplującym to niezwykłe kazanie. Podczas ofiarowania darów do ołtarza przyniesiono  nie tylko chleb i wino. Wszyscy chętni mogli też złożyć w specjalnym koszu odzież lub coś słodkiego, co znaleźli pod choinką, a czym chcieliby się podzielić z podopiecznymi sióstr  Misjonarek Miłości Matki Teresy z Kalkuty. Podczas pasterki wyjątkowo też  została zebrana kolekta, a wszystkie złożone ofiary, podobnie jak słodycze i zebrana odzież, trafią do katowickiej placówki prowadzonej przez Siostry Miłosierdzia.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49