Rok 2015

zajawka rownicaW dniu 29 czerwca 2015, nieco później niż zwykle, rozpoczęliśmy nasze wędrowanie po górach. Celem naszych wycieczek jest popularyzacja zdrowego stylu życia, podziwianie piękna polskich gór, oraz zbieranie punktów do uzyskania tytułu Najlepszego Piechura Ośrodka sezonu 2015r.Nasz pierwszy rajd w tym sezonie rozpoczął się od wejścia na Równicę. Mieliśmy wprawdzie świadomość tego, że Równica jest bardzo często odwiedzanym szczytem Beskidu Śląskiego, ponieważ można wjechać na nią nawet samochodem, postanowiliśmy jednak od tego właśnie szczytu rozpocząć w tym roku naszą przygodę z górami. Jako ciekawostkę chciałbym podać, że schronisko obok którego, znajduje się parking (na wysokości 785m n.p.m.), nie jest szczytem Równicy. Szczyt Równicy znajduje się na wysokości 885m n.p.m. dlatego trzeba jeszcze włożyć trochę wysiłku aby wejść na szczyt. Bardzo często turyści, udający się w tym kierunku, wędrują czerwonym szlakiem z Ustronia Centrum, bądź czerwonym szlakiem z Ustronia Polany. My postanowiliśmy utrudnić sobie zadanie i żółtym szlakiem ze Skoczowa Harbutowic wyruszyliśmy w kierunku szczytu Równicy. Początkiem tego szlaku jest drogowskaz przed stacją kolejową PKP w Skoczowie.

Na odcinku, aż do ujścia Brennicy do Wisły, nasze znaki biegły wspólnie ze znakami zielonymi. W widłach Wisły i Brennicy znaki zielone przekraczają jednak nową kładką Wisłę, my natomiast poszliśmy dalej prosto na południe, wąską ścieżką biegnącą wzdłuż lewego brzegu rzeki. Wkrótce też, na wysokości „Zajazdu” w Nierodzimiu, doszliśmy do kolejnego mostu, którym biegła niegdyś linia kolei wąskotorowej zaopatrującej w surowiec miejscową cegielnię. Przekroczyliśmy mostem Wisłę i skręciliśmy w prawo, w wąską ścieżkę leśną. Na skraju przysiółka Lipowca, zwanego Bernadka, doszliśmy do asfaltowej dróżki, którą poszliśmy w lewo i mijając parę domków campingowych, weszliśmy na otwartą przestrzeń, skąd roztaczał się ciekawy widok na północne flanki tej części Beskidu Śląskiego. Na południe otwiera się tu widok w górę doliny Wisły. Na prawo od niej wznosi się Wielka (995 m) i Mała (866 m) Czantoria. Na lewo od doliny Wisły rozciąga się wydłużona bryła Lipowskiego Gronia (743 m). Patrząc w kierunku południowo – wschodnim widzieliśmy daleką perspektywę doliny Brennicy, zamkniętej od wschodu widocznym po lewej ręce grzbietem, biegnącym od Zebrzydki (579 m) przez Łazek (713 m), Czupel (746 m) i Wielką Cisową (877 m) po Błotny (917 m). Idąc dalej, na rozwidleniu dróg, skręciliśmy w prawo, na polną dróżkę wznoszącą się łagodnie wśród pól. Prowadzi ona wzdłuż wyraźnego zagłębienia terenu ciągnącego się wzdłuż linii grzbietu, który wspina się ku Lipowskiemu Groniowi. Przekroczyliśmy kilka poprzecznych dróg polnych i weszliśmy na szosę łączącą Ustroń przez Lipowiec z Brenną, ok. 500 m na wschód od kościoła w Lipowcu. Szosą szliśmy w lewo, i po ok. 10 min. , gdy kończą się zabudowania Lipowca, a szosa zaczyna opadać – skręciliśmy w prawo, w boczną drogę biegnącą w stronę dolinki małego potoczku. Po chwili minęliśmy ostatnie zabudowania i kamienistą dróżką weszliśmy w las. Podchodziliśmy to łagodniej, to bardziej stromo. Ciągle się wznosząc, trawersujemy stoki znajdującego się po prawej ręce Żaru (688 m), porośniętego głównie bukowym lasem. Napotkaliśmy na wyrąb obfitujący w maliny, po czym weszliśmy na grzbiet w przełęczy między Lipowskim Groniem, a Równicą. Z przełęczy znaki kierują się grzbietem w kierunku południowo – wschodnim. Wznosiliśmy się zatem niezbyt stromą, kamienistą dróżką wśród bukowego lasu. Z czasem buki stały się niższe, wielopienne i powyginane, co był oznaką zbliżania się do szczytu Równicy (884 m), który osiągnęliśmy na niepozornej polance. Ze szczytu zeszliśmy w kierunku południowo – zachodnim, wśród rzadko rosnących drzew, na rozległą polanę. Rozpościerała się stąd piękna, dość daleka i rozległa panorama obejmująca znaczną część Beskidu Śląskiego. W dole, na końcu polany zobaczyliśmy budynek schroniska PTTK (785 m), wzniesiony na grzbiecie południowo zachodnim ramienia Równicy. Ponad nim czernił się potężny masyw Wielkiej Czantorii (995 m), spadający w prawo, poprzez Małą Czantorię (866 m) i Tuł (621 m), ku pagórkom Pogórza Cieszyńskiego. W lewo od Wielkiej Czantorii biegnie wyraźnie ciągnący się grzbiet przez Soszów Wielki (886 m), Cieślar (920 m) i Stożek (978 m) na Kiczory (990 m) i dalej w kierunku wschodnim przez obniżenie przełęczy Kubalonka (761 m) aż po rozległy, spłaszczony masyw Baraniej Góry (1220 m). Ze schroniska na Równicy zielonym szlakiem zeszliśmy do Brennej Leśnicy.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49