Rok 2014

foto 07Między 11 a 13 czerwca tego roku wraz z uczestnikami wybraliśmy się na wycieczkę do Zakopanego. Naszą wyprawę rozpoczęliśmy od wędrówki Doliną Kościeliska. Tuż przed główną bramą wejściową do Doliny, a tym samym do Tatrzańskiego Parku Narodowego zauważyliśmy piękną drewniana wiatę z wieloma tablicami informacyjnymi. Szliśmy dosyć szeroką drogą. Przez cały ten czas po naszej prawej stronie płynął pięknie usytuowany Potok Kościeliski. Idąc zaledwie 15min dotarliśmy do pierwszej bramy skalnej, w której dodatkowo zauważyliśmy małą jamę, a nad nią tablicę pamiątkową. Zwykle stoją tu znicze. To miejsce nazywa się Bramą Kantaka. Dlaczego tak się nazywa? Ponieważ tą nazwą uhonorowano słynnego działacza w okresie dążenia Polski do niepodległości - Kazimierza Kantaka z Poznania.
W pewnym momencie nasz szlak się rozwidlał w jedną stronę prowadząc do schroniska Ornak a w drugą do Jaskini Mroźnej. Wybraliśmy trudniejszą drogę.

Po około 20 min pod górę dotarliśmy do jaskini gdzie przywitał nas ratownik GOPR robiąc nam krótki rys historyczny jaskini. Jaskinia była ciasna, mokra i jak sama nazwa wskazuje mroźna lecz mimo niedogodności wszyscy uczestnicy odważnie zdobyli jaskinie stając się tym samym prawdziwymi grotołazami.

Następnie kontynuowaliśmy wędrówkę  szlakiem, który ostatecznie zaprowadził nas na Małą Polanę Ornaczańską. Stoi tu dosyć duże schronisko "Ornak", na którym wielu turystów – w tym także my - kończy swoją wycieczkę, ponieważ szlaki prowadzą dalej już tylko na grań gór wysokich.   
Po górskich zmaganiach pojechaliśmy do centrum Zakopanego do Sanktuarium Matki Boskiej Fatimskiej.
Drugiego dnia wybraliśmy się na Morskie Oko największe i najpiękniejsze jezioro tatrzańskie. Wody Morskiego Oka otoczone są najwyższymi szczytami Tatr Polskich. Leży ono w kotlinie stanowiącą górną część Doliny Rybiegu Potoku. To miejsce całkowicie niezwykłe, o wielu obliczach, zależnych od pory roku, dnia, pogody. Naszą wędrówkę rozpoczęliśmy z Palenicy Białczańskiej. Pieszo pokonaliśmy ok. 10 km. w jedną stronę co zajęło nam ok 2:30h. Trasa jest dość łatwa, lekko wznosi się pod górę, ostrzej jest w miejscach ścinania serpentyn na skróty. Po drodze (około 1h) mijamy Wodogrzmoty Mickiewicza, które słychać z daleka ze względu na huk wody spadającej na głazy w dole wodospadu. Sam wodospad składa się z trzech kaskad liczących łącznie 10m, w lewo odchodzi zielony szlak do schroniska w Dolinie Roztoki. Dochodząc nad Morskie Oko po lewej stronie mijaliśmy stary budynek schroniska, który od 1891 roku służył za wozownię. Po pożarze właściwego schroniska w 1898 roku, budynek wozowni zaczął pełnić rolę schroniska – jest najstarszym schroniskiem górskim w Tatrach.
Nad Morskim Okiem odbył się plener fotograficzny. Uczestnicy wykonywali zdjęcia krajobrazowe. Droga powrotna do samochodu zajęła nam 2h.
Trzeciego dnia wybraliśmy się samochodem na Gubałówkę. Byliśmy tam o tak wczesnej porze, że wszystko było jeszcze pozamykane, ale nam to nie przeszkadzało gdyż chcieliśmy podziwiać widoki a nie stragany. Naszą wycieczkę zakończyliśmy spacerem po Krupówkach zakupując pamiątki oraz jedząc obiad.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49